Miłość, śmierć, niepokój, czyli wrażenia po wystawie dzieł Edwarda Muncha w Muzeum Brytyjskim

To co intryguje mnie w sztuce, bez względu na jej formę, to przede wszystkim poczucie wspólnego doświadczenia. Niezależnie od wieku, w którym powstało dane dzieło, może nieść w sobie uniwersalne przesłanie, ważne pytanie, emocje, które mogą dotykać do żywego również współczesnego człowieka.
Na pewno dzięki świetnym nauczycielkom od polskiego, podsycającym ciekawość, a także dzięki rodzicom, pewnie też dzięki pewnego rodzaju dziwnej nadwrażliwości i nadreaktywności, umiem zobaczyć za dziełem sztuki człowieka, być może trochę podobnego do mnie.
Wybitny artysta to według mnie taki, który potrafi widzieć więcej, jest wrażliwy na zmieniającą się rzeczywistość, potrafi ją komentować, ukazuje złożoność natury człowieka, nie przyjmuje świata tak, jak widzą go inni, zadaje pytania, szuka, często uznawany jest za trudnego, niezrozumiałego, czasem jest nielubiany w swoim środowisku, szuka własnej przestrzeni, nie pragnie być kochany przez wszystkich.
Nie chce ślizgać się po powierzchni, prowadzić błahych rozmów, chce doświadczać życia w pełni, wraz z tym, co w nim piękne, ale również ciemne, okropne, bolesne.

Często takich artystów dotykała ciężka choroba nerwowa, zaburzenia psychiczne (Virginia Woolf, Witold Gombrowicz, Ernest Hemingway, Sylvia Plath, Vincent Van Gogh) , trudne doświadczenia życiowe (Frida Kahlo), które nie bez poświęcenia, żyjąc na granicy geniuszu i obłędu, potrafili przekuć w dzieło sztuki pełne autentyzmu.

Wybitnym artystą był niezaprzeczalnie autor, chyba jednego z najlepiej znanych współcześnie dzieł, którego reprodukcje widnieją w każdej książce od polskiego, a w Internecie możemy odnaleźć całą gamę memów, odnoszących się do oryginału, mowa o Norwegu, autorze „Krzyku”, Edwardzie Munchu.

Podczas ostatniego lata miałam okazję intensywnie korzystać z przerwy wakacyjnej, czytając po raz kolejny lektury, oglądając wystawy, do których szczęśliwie miałam ułatwiony dostęp.
W związku z tym miałam ogromną przyjemność obejrzeć poruszającą wystawę o tytule „Love and Angst” („Miłość i Niepokój”) w The British Museum w Londynie, która skończyła się 21 lipca, a która w pełni poświęcona została twórczości Edwarda Muncha, wyjaśniała, co miało wpływ na jego twórczość, jakie inne, wybitne postacie podziwiał (Henrika Ibsena, Henriego de Touluse-Loutreca, a także Stanisława Przybyszewskiego), w jaki sposób potrafił łączyć w swojej sztuce wiedzę z dziedziny sztuk wizualnych, teatru oraz psychologii, a także jakie doświadczenia zdobył podczas podróży po Europie.

 

Chociaż dzisiaj, ponad 100 lat od początków aktywności twórczej tego artysty, tematyka związana ze zmysłowością, miłością fizyczną, ciałem, złożonością psychiki ludzkiej, tempem zmieniającego się świata, w obliczu nadchodzących kataklizmów, jakimi był dwie wojny światowe, nie wydaje się nam niczym zaskakującym, czy oburzającym, trzeba mieć świadomość, że poruszanie takich tematów w sztuce, czy szukanie zupełnie nowego środka wyrazu, było ogromnym aktem artystycznej odwagi, zresztą według mnie nie tylko artystycznej, ale również życiowej.

Edward Munch niezaprzeczalnie był nonkonformistą, a zarówno w życiu prywatnym jak i w twórczości był człowiekiem odważnym. Wielokrotnie odrzucany przez środowisko artystyczne, oskarżany o obrazę moralną, brak równowagi psychicznej i działanie wbrew zasadom, pozostał przy swojej wizji, a obecnie uznawany jest za jednego z najważniejszych twórców, jego prace osiągają zawrotne ceny.

 

Autoportret artysty

 

“Chcemy czegoś więcej niż zwykłej fotografii natury. Nie chcemy, aby na ścianach salonu wisiały ładne zdjęcia. Chcemy stworzyć, a przynajmniej położyć fundamenty sztuki, która daje coś ludzkości. Sztuka, która więzi i angażuje. Sztuki płynącej z głębin serca”.   
Edvard Munch

Dwie kobiety na brzegu, drzeworyt

Nie bał się czerpać z bolesnej przeszłości, wypełnionego żałobą dzieciństwa, które naznaczone było śmiercią ciężko chorej matki, a później ukochanej, o rok starszej siostry.
Pełne bólu dzieciństwo, konserwatywne wychowanie, silny związek z przyrodą, a później przyłączenie się do cyganerii artystycznej, podróże po Europie, mieszkanie w Paryżu i Berlinie,  skomplikowane związki miłosne, a także choroby psychiczne ukształtowały oryginalny obraz świata, który można odnaleźć w litografiach, rysunkach oraz malarstwie Muncha.

Wystawa w chronologiczny sposób ukazała drogę tego artysty. Biorąc jednak pod uwagę własne wrażenia, ale również praktyczne korzyści płynące dla uczniów liceów, których jednym z zadań na egzaminie jest szybkie odnalezienie głównego motywu dzieła oraz jego interpretacja, postaram się skupić na kilku motywach, jakie można odnaleźć w sztuce Edwarda Muncha, w pracach które można było obejrzeć na wystawie.

Motywy

Śmierć, rozpacz, strata

“Choroba, obłęd i śmierć niby czarne anioły trzymały straż nad moją kołyską i towarzyszyły mi przez całe życie”

Rodzina naznaczona śmiercią matki, a później jednego z dzieci, siostry artysty, problemy psychiczne ojca, to wszystko wpłynęło na obraz świata, który jawił się jako miejsce pełne niepokoju, bólu splatającego się z ekstazą, witalizmem połączonym z widem rychłej śmierci, niewyjaśnionym lękiem.

Śmierć matki – rysunek powstał w 1901 roku.

Praca jest zapisem bólu dziecka po stracie marki, Edward Munch pożegnał ją, gdy miał jedynie 5 lat. Wykrzywiona, przerażona twarz dziecka nawiązuje do doskonale znanego „Krzyku”. W obrazie, oprócz oczywistego motywu śmierci,  można odnaleźć motyw przerażenia, zagubienia, ogromnej rozpaczy, samotności. Dziecko próbuje pocieszyć się w chwilach straty kryjąc twarz w dłoniach. Stworzony, po latach od traumatycznych przeżyć, rysunek ukazuje, jaki ślad pozostawiło to wydarzenie w pamięci artysty. Dzieło jest przejmującym zapisem poczucia ogromnej straty, której zdaje się, nic nie będzie już w stanie wypełnić w dorosłym życiu twórcy.

 

Śmierć dziecka – to obraz, który wywołał skandal, ze względu na swoją tematykę, a także odważną formę, był przełomowy w karierze artysty, przedstawia ciotkę twórcy, która opiekowała się nim oraz jego rodzeństwem po śmierci ich matki. Kobieta jest zrozpaczona, rudowłosa dziewczynka, 15-letnia siostra artysty – Sophie niedługo podzieli los matki. Obraz powstał w latach 1885-86. Dziewczynka wydaje się być pogodzona ze swoim losem, patrzy w dal jest spokojna, kobieta nie może pogodzić się z odejściem młodej dziewczyny.

Chore dziecko I – litografia

 

 

Poczucie osamotnienia, niedopasowania, towarzyszący egzystencji lęk 

„Krzyk” interpretowany jest zazwyczaj jako obraz przedstawiający przerażonego otaczającego go światem człowieka, uznawany za najważniejsze dzieło ekspresjonizmu, twórca namalował go, a także wykonał w formie litografii. Oto jak opisywał genezę powstania tej pracy.
“Szedłem ścieżką z dwojgiem przyjaciół – słońce miało się ku zachodowi – nagle niebo wypełniła krwista czerwień – zatrzymałem się, czując wyczerpanie i oparłem się na barierce – nad czarno-błękitnym fiordem było widać krew oraz języki ognia; – moi przyjaciele szli dalej, a ja stałem tam i trząsłem się z wrażenia – poczułem nieskończony krzyk przepływający przez naturę.”

Krzyk
Lęk

 

 

 

Separacja II
Madonna
Wampir II

 

 

Jeśli zainteresowało Cię poznanie bliżej tego twórcy oraz dokładniejsze zgłębienie jego biografii, zachęcam do zapoznania się z tymi materiałami:

Niezła Sztuka

Twoja Sztuka

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *